Oman – wypożyczenie samochodu w Hotelu Rotana, Hawana Resort.

Odkąd wróciliśmy z Omanu bardzo często otrzymywałem zapytania dotyczące wynajmu samochodu w resorcie Hawana czyli tego, do którego wyjazdy organizuje m.in. polskie biuro podróży ITAKA. Wielokrotnie na te pytania odpisywałem i teraz aby oszczędzić sobie i Wam czasu postanowiłem zebrać garstkę informacji w jednym wątku. Z góry też przepraszam Was, (…)

[video] Oman – pierwsze kroki na Azjatyckim kontynencie w teledyskowym skrócie!

Cześć Wam! Nie wiem czy pamiętacie ale w kwietniu tego roku publikowaliśmy na naszym Facebook’owym profilu posty z pobytu w Omanie. Kraj ten okazał się bardzo piękny, a wyjazd zaowocował w sporą ilość materiału video. Taką ilość, że do tej pory nie mogliśmy się zabrać za jego posortowanie i wybranie (…)

Salar de Uyuni – 3 dniowa wyprawa po pustynnej Boliwii.

Po miasteczkach i dużych miastach, przyszedł czas na bardzo wyczekiwaną prze mnie, Salar de Uyuni, czyli pustynię solną w Boliwii. Miejsce to położone jest na południowym zachodzie kraju i zajmuje powierzchnię 10 852 km2, co czyni go największym solniskiem świata. Ze względu na ogrom tego terenu i surowy klimat jaki (…)

Pierwszy przystanek w Boliwii – Copacabana i jezioro Titicaca.

Po tygodniu spędzonym w Arequipie nadszedł czas, aby  opuścić Peru. Spędziliśmy w tym kraju ponad miesiąc i muszę przyznać, że do tej pory jest to najbardziej wyeksplorowany przez nas kraj, zaraz po rodzimej Polsce. Teraz nadszedł czas na Boliwię, w opinii niektórych siedlisko chorób i zarazy, według innych piękny, niedrogi (…)

Machu Picchu – „zaginione” i najlepiej zachowane miasto Inków.

Nie da się ukryć, że głównym celem dla którego przybyliśmy do Cusco było odwiedzenie zaginionego miasta Inków. Jednego z nowych cudów świata, majestatycznego miejsca wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Uwielbianego przez turystów i niestety niemal przez nich zadeptanego. Tak. Dobrze się domyślacie, chodzi o Machu Picchu…

Huacachina, czyli pustynna oaza pełna aktywności – buggy i sandboarding.

Po stosunkowo spokojnych czterech dniach w Limie i jednej nocy na ranczu u rodziców Jorge, nadszedł czas na kolejne szaleństwa. Dotarliśmy do Ica, a właściwie Huacachina, czyli oazy położonej na pustyni w bliskim sąsiedztwie Ica. Miejsca, gdzie króluje jazda buggy, sandboarding i wszelako pojęta rozrywka na piasku.