Górskie miasto Huaraz i bajeczny trekking na Lagunę 69.

Aby przejechać Peru z północy na południe najkrótszą drogą trzeba pokonać niemal 2700km to jest niemal tyle samo co z miasta Cancun na półwyspie Jukatan w Meksyku do Darien Gap w Panamie, czyli dżungli, która odgradza Amerykę Centralną od Południowej. Nasza zaplanowana trasa przez Peru to ponad 4000 tysiące kilometrów. (…)

Quilotoa loop: Sigchos – Isinlivi – Chugchilan – Quilotoa, 3 dni z plecakiem przez góry.

Aby moc złapać stopa z Quito do Latacungi, naszego kolejnego celu, musieliśmy wyjechać poza centrum miasta. Po porannym spacerze, zabraliśmy plecaki z hotelu i udaliśmy się na przystanek. Tam podpytaliśmy się ludzi, który autobus dowiezie nas do słynnej Panamericany, czyli drogi którą ciągnie się przez obie Ameryki z samej północy (…)

Medellin – Kolumbijskie miasto, które przypadło nam do gustu.

Gdy dojeżdżaliśmy do Medellinu było już po 21. Pierwsze co rzuciło nam się w oczy to ogrom tego miasta. Droga prowadziła z gór, więc całe miasto położone w dolinie i na zboczach widzieliśmy w postaci tysiąca światełek rozlanych po górzystym terenie. Po zmroku były to dla nas tylko małe pomarańczowe (…)

Capurgana, czyli nasze pierwsze starcie z Kolumbią.

Dotarliśmy do Kolumbii, tym samym zaliczając trzeci kontynent w naszym życiu! Do miejscowości Capurgana, położonej w bliskim sąsiedztwie z granicą Panamską dopłynęliśmy łódką, którą znaleźliśmy po stronie Panamskiej w Puerto Obaldia. Piętnastokilometrową odległość wzdłuż dzikiego wybrzeża Panamy i Kolumbii pokonaliśmy w 40 minut. Całą drogę goniła nas burza, a stara, (…)

Rejs do Kolumbii przez rajskie wyspy San Blas.

Gdy weszliśmy na jacht Mikołaja, byliśmy bardzo zaskoczeni domową atmosferą jaka tam panowała. Do tej pory mieliśmy okazję żeglować tylko na jednej łodzi w Chorwacji, był to jacht czarterowy, piękny i trochę większy od Samsary (bo tak nazywał się jacht Mikołaja), ale nie miał „tego czegoś”. Nie ma się co (…)

Podróż przez Panamę do Portobelo i Puerto Lindo.

Bocas opuściliśmy w czwartek – było to zamierzone, bo czekało na nas ponad 700 kilometrów drogi do portu w Portobelo, gdzie chcieliśmy złapać jachtostop do Kolumbii. Wiedząc jak idzie z przemieszczaniem się w Ameryce Środkowej, zakładaliśmy, że trasa ta może nam zająć 2 dni. Co ma czwartek z tym wspólnego? (…)

Jak wygląda praca z workaway? Czyli nasz czas na wyspie Bocas del Toro.

Na wyspie Bocas del Toro, u drugiego hosta Workaway spędziliśmy równo 3 tygodnie. Myśleliśmy początkowo o dwóch, ale czuliśmy się tam tak dobrze, że przedłużyliśmy sobie pobyt o tydzień. Nie do końca wiem jak nazwać miejsce, w którym się znaleźliśmy, bo nie był to ani hostel, ani hotel, ani pensjonat, (…)

Kostaryka: z Granicy do Puerto Viejo przez San Jose

Na granicy z Panamą po raz kolejny musieliśmy się zdenerwować. Gdy autobus dojechał na przystanek przed samą granicą, drzwi autobusu od zewnątrz otoczyli będący tam ludzie. Wymachiwali jakimiś kartkami. Jedni nawoływali do siebie, a inni zachęcali do wymiany pieniędzy. Gdy tylko wyszliśmy z autobusu, otoczyło nas 4 osoby i mimo (…)