San Pedro de Atacama i powrót autostopem do Peru.

Na swojej drodze poznaliśmy wielu ciekawych ludzi – niewątpliwie jest to jedna z fantastyczniejszych rzeczy w podróżowaniu. Wymiana kulturowa, wymiana doświadczeń i przeżytych historii to coś co bardzo sobie cenimy i coś co czasami istotnie wpływa na nasze dalsze plany w podróży. Pewnego razu na naszej drodze stanął pewien Niemiec, (…)

La Paz i Sucre – dwie stolice Boliwii.

Do odwiedzenia La Paz nie byliśmy jakoś szczególnie zachęcani przez innych backpakersów. Ba, wręcz słyszeliśmy, że nie ma co jechać, bo jest brudno i w ogóle jakoś nieprzyjemnie. Jednak w podróżowaniu chodzi między innymi o to, żeby wyrabiać sobie swoje zdanie i albo podtrzymywać to co się usłyszało albo obalać (…)

Arequipa – zdobyliśmy wulkan Chachani 6075m n.p.m.

Podczas tej podróży stawiamy sobie wiele celów. A to że uda nam się gdzieś dojechać stopem, a to że spróbujemy jakiś lokalnych potraw lub, że zobaczymy jakieś konkretne miejsce. Ot tak. Jednak od czasu wejścia na wulkan Acatenango w Gwatemali załączyła się w nas chęć bycia coraz „wyżej”. Chęć, żeby zobaczyć (…)

Stolica Peru – Lima: Miraflores, Centro Historico i Barranco.

Do Limy mieliśmy dojechać o 5:30, a oczywiście jak to bywa z szalonymi kierowcami dojechaliśmy o 4:30. Na szczęście już świtało, więc nie baliśmy się olać wszystkich naciągaczy – taksówkarzy i pójść na lokalny autobus. Znaleźliśmy go całkiem sprawnie, a i czekać długo nie musieliśmy. Chcieliśmy dotrzeć na Miraflores, dzielnicę (…)

Pierwsze dni w Peru: Mancora, Chachapoyas i Trujillo.

Wiadomo, nie od dziś że czasami jedna decyzja wpływa na dalszą podróż. Czasami zastanawiam się co by było gdyby….  Niby bez sensu o tym myśleć, ale co by było gdybyśmy nie poznali Klaudii. Na pewno ominęłoby nas północna część Peru, bo w naszych wstępnych planach były góry, a nie kolejny (…)

Cuenca – ostatni przystanek w Ekwadorze i droga do Peru.

Czasami znajomi i rodzina pytają nas czy nie jesteśmy zmęczeni tą tułaczką, albo czy nam się nie znudziła. Czas powiedzieć Wam wszystkim, że bywają takie momenty że jest ciężko. Bywa tak, że i ja i Adrian czujemy, że musimy chwilę przystanąć i odpocząć od autobusu, pakowania z dnia na dzień. (…)