Matanzas naszymi oczami – Kuba dzień drugi

Po długiej, bardzo długiej i dobrze przespanej nocy przyszedł czas na odkrywanie naszej Kuby. Mamy w głowie, że pięknych plaż nie ujrzymy, jak również nie zjedziemy jej wzdłuż i wszerz, ale bierzemy co jest. Jest to początek naszej podróży i nie możemy poświęcić za dużo czasu, a tym bardziej pieniędzy (…)

Kuba wyspa jak wulkan gorąca… dzień pierwszy.

Nigdy nie zastanawialiśmy nad słowami tej piosenki, ale już tylko po przekroczeniu drzwi na lotnisku w Varadero stwierdziliśmy, że tak, to musi być to – 100% wilgotności, plus żar z nieba sprawiły, że spociliśmy się w 30 sekund. Dlatego też szybko pognaliśmy zmienić odzienie na wydawałoby się bardziej przewiewne…