Stolica Peru – Lima: Miraflores, Centro Historico i Barranco.

Do Limy mieliśmy dojechać o 5:30, a oczywiście jak to bywa z szalonymi kierowcami dojechaliśmy o 4:30. Na szczęście już świtało, więc nie baliśmy się olać wszystkich naciągaczy – taksówkarzy i pójść na lokalny autobus. Znaleźliśmy go całkiem sprawnie, a i czekać długo nie musieliśmy. Chcieliśmy dotrzeć na Miraflores, dzielnicę (…)

Górskie miasto Huaraz i bajeczny trekking na Lagunę 69.

Aby przejechać Peru z północy na południe najkrótszą drogą trzeba pokonać niemal 2700km to jest niemal tyle samo co z miasta Cancun na półwyspie Jukatan w Meksyku do Darien Gap w Panamie, czyli dżungli, która odgradza Amerykę Centralną od Południowej. Nasza zaplanowana trasa przez Peru to ponad 4000 tysiące kilometrów. (…)

Pierwsze dni w Peru: Mancora, Chachapoyas i Trujillo.

Wiadomo, nie od dziś że czasami jedna decyzja wpływa na dalszą podróż. Czasami zastanawiam się co by było gdyby….  Niby bez sensu o tym myśleć, ale co by było gdybyśmy nie poznali Klaudii. Na pewno ominęłoby nas północna część Peru, bo w naszych wstępnych planach były góry, a nie kolejny (…)

Cuenca – ostatni przystanek w Ekwadorze i droga do Peru.

Czasami znajomi i rodzina pytają nas czy nie jesteśmy zmęczeni tą tułaczką, albo czy nam się nie znudziła. Czas powiedzieć Wam wszystkim, że bywają takie momenty że jest ciężko. Bywa tak, że i ja i Adrian czujemy, że musimy chwilę przystanąć i odpocząć od autobusu, pakowania z dnia na dzień. (…)

Quilotoa loop: Sigchos – Isinlivi – Chugchilan – Quilotoa, 3 dni z plecakiem przez góry.

Aby moc złapać stopa z Quito do Latacungi, naszego kolejnego celu, musieliśmy wyjechać poza centrum miasta. Po porannym spacerze, zabraliśmy plecaki z hotelu i udaliśmy się na przystanek. Tam podpytaliśmy się ludzi, który autobus dowiezie nas do słynnej Panamericany, czyli drogi którą ciągnie się przez obie Ameryki z samej północy (…)